Olej na 100%

czyli jak w pełni wykorzystać prozdrowotne właściwości olejów roślinnych?

Nie od dziś wiadomo, że poddawanie roślin obróbce termicznej i narażanie ich na działanie wysokich temperatur powoduje utratę cennych witamin i składników mineralnych. Ta sama zasada dotyczy także roślin z których pozyskuje się olej. Nawet najlepszy olej z pierwszego tłoczenia, jeśli będzie wytwarzany metodą „na gorąco” bezpowrotnie utraci część swoich właściwości. Jak więc wykorzystać 100% mocy drzemiącej w olejach roślinnych? Wybierając świadomie lub przygotowując je samemu w domu!

Bogactwo na półkach i… bieda w butelkach

Idąc do dowolnego supermarketu znajdziemy całe półki pełne najróżniejszych olejów. Obecnie rynek ten dynamicznie się rozwija, a popyt na dobrej jakości oleje rośnie. Konsumenci już dawno temu docenili smak oliwy z oliwek, a także poszukują olejów w wyjątkowych smakach i właściwościach. Wykorzystują to producenci oferując całą gamę produktów: od znanych dobrze w Polsce olejów rzepakowych czy słonecznikowych, a skończywszy na egzotycznych olejach np. arachidowym czy orzechowym. Niestety, bardzo często ten duży wybór jest pozorny. Dobrej jakości olej powinien bowiem spełniać szereg wymagań. Szczególnie jeśli liczmy na to, że będzie on w naszej diecie źródłem witamin takich jak na przykład E, B czy K oraz kwasów omega-6. Tymczasem konsumentowi najczęściej musi wystarczyć informacja, czy produkt jest z pierwszego tłoczenia czy nie. Rzadko na butelce znajdziemy opis w jakiej temperaturze został wytłoczony. Dlaczego jednak warto zwracać na to uwagę?

Czy wiesz że… olej rafinowany, czyli tłoczony na gorąco jest prawie całkowicie pozbawiony witamin i cennych składników jak np. wielonasycone kwasy tłuszczowe. Olej tłoczony na zimno zachowuje ich o 90% więcej, a dodatkowo w procesie tłoczenia nie traci charakterystycznego dla danego ziarna smaku! Warunkiem jest jednak, aby temperatura tłoczenia nie przekraczała 50 st. C.

Weź to na zimno!

Przy wyborze oleju nie warto być w gorącej wodzie kąpanym i sięgać po pierwszy z brzegu produkt ze sklepowej półki. Jeśli oprócz doskonałego smaku zależy nam na produkcie jak najmniej przetworzonym powinniśmy wybrać olej tłoczony na zimno. Dlaczego więc większość olejów w sklepach jest tłoczona na gorąco? I jak to rozpoznać? Jeśli na opakowaniu nie ma informacji „olej tłoczony na zimno” to najprawdopodobniej została użyta ta druga metoda, która jest po prostu bardziej wydajna. Dzięki podgrzaniu surowca jesteśmy w stanie wycisnąć z niego więcej oleju, co dla producenta ma duże znaczenie. Dla konsumenta jednak nie jest to najlepsze rozwiązanie, dlatego lepiej szukać olejów tłoczonych na zimno. Są one jednak znacznie droższe. Istnieje jeszcze jedno rozwiązanie: samodzielne tłoczenie oleju w domu. Na rynku znajdują się specjalne prasy, które umożliwiają produkcję zdrowego, domowego oleju zimnotłoczonego. Ten jednorazowy wydatek szybko się zwraca, ponieważ samo ziarno to tłoczenia jest wielokrotnie tańsze niż gotowy, butelkowany produkt. Jakie oleje warto wykorzystywać w swojej kuchni?

Smaki, które urozmaicą każdy posiłek

Olej rzepakowy czy słonecznikowy nikogo nie dziwi. Ale czy wiesz, że możesz pozyskiwać olej z nasion kolendry, maku czy nawet… herbaty? Warto poznać smaki, które kryją się w olejach ponieważ stanowią świetne urozmaicenie posiłków. Kiedy raz wypróbujesz do sałatki oleju tłoczonego na zimno z orzechów włoskich czy pestek dyni to nieprędko wrócisz do bezsmakowego, rafinowanego oleju rzepakowego.  Warto także wykorzystywać prozdrowotne właściwości takich olei. Przykładem może być olej z czarnuszki stosowany między innymi w terapii wrzodów żołądka, oraz wykazujący właściwości przeciwzapalne. Ten jak i inne oleje tłoczone na zimno można wykorzystać także w domowych zabiegach kosmetycznych np. olejowanie włosów czy skóry.